Od 20 do 28 sierpnia Zespół Folklorystyczny „Szamotuły” spędził na festiwalu folkloru w Indonezji, na który został zaproszony przez międzynarodową organizację CIOFF. W festiwalu udział brało 10 zespołów z różnych stron świata np. Rumunii, USA, Rosji, Tajwanu, Bułgarii, Kanady, Litwy, Estonii oraz kilkanaście lokalnych grup indonezyjskich. Długa podróż i duża zmiana czasu nie przeszkodziły, by godnie reprezentować nasz kraj. W repertuarze zaprezentowanym podczas festiwalu znajdował się przede wszystkim nasz rodzimy folklor ziemi szamotulskiej, ale również tańce narodowe: kujawiak, oberek i krakowiak wraz z przyśpiewkami oraz tańce i przyśpiewki regionu rzeszowskiego.

Już od pierwszego dnia festiwalu strój szamotulski wzbudzał ogromne zainteresowanie nie tylko wśród lokalnej widowni ale także wśród zespołów europejskich, które z zainteresowaniem pytały nas o nasz kostium, jego piękne czepce i niesamowity blask bijący do strojów panienek w promieniach indonezyjskiego słońca. My natomiast z dumą mogliśmy opowiadać o nim, o naszym mieście i kraju.

Organizatorzy zadbali, by każdy dzień był pełen atrakcji i dostarczał wiele emocji. Oprócz koncertów, które odbywały się codziennie, braliśmy udział w licznych delegacjach. Mieliśmy możliwość spotkania z regentką wyspy Wschodnie Borneo, ministrami rządu a przede wszystkim z całą rodziną królewską na czele z sułtanem. Festiwalowi towarzyszyły liczne imprezy, takie jak EXPO, tradycyjne święta indonezyjskie oraz obchody 70. rocznicy powstania państwa indonezyjskiego, na które przygotowaliśmy piosenkę w języku indonezyjskim.

Pierwszym takim wydarzeniem była ceremonia Bepelas, rozpoczęta tańcem kobiet pochodzących z rodziny cesarskiej, która ma na celu wielbienie duszy i ciała sułtana, by dodać mu mocy i sił do rządzenia krajem. Niezwykłym przeżyciem było uczestniczenie w Beseprah, czyli uroczystym, niezwykle wystawnym ucztowaniem sułtana wraz z ludem. Trudno było się oprzeć bogactwu barwnych potraw i słodyczy. Rządzący w ten sposób chce zbliżyć się do swojego ludu. Wywołującą wiele radości tradycją jest Belimbur. Zaczyna się po pojawieniu się wielokolorowych smoków, Sułtan oblewa woda siebie i podwładnych. Święto polewania wodą przypomina polski Śmigus Dyngus, z tą różnicą, że w klimacie Indonezji jest to przyjemna kropla wody dla ochłody.
Oprócz kultury tego kraju, mogliśmy poznać kulturę i tańce krajów uczestniczących w festiwalu. Zostawiając i prezentując kulturę naszego kraju, pozostawiliśmy także cząstkę siebie, sadząc 7 drzew, aby wzbogacić florę regionu. Wybraliśmy się także na wycieczkę do Parku Narodowego, gdzie był umiejscowiony szpital dla orangutanów i niedźwiedzi malajskich.

Bezmiar pozytywnych wrażeń, niezwykła dbałość o uczestników festiwalu, ale i życzliwość i otwartość organizatorów i mieszkańców Tenggarrong sprawiła, że przez długi czas, wyjazd ten zostanie w naszych sercach.

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do realizacji przedsięwzięcia umożliwiającego nam reprezentowanie regionu i kraju w tak pięknym międzynarodowym wydarzeniu.
Wyjazd został sfinansowany z budżetu Szamotulskiego Ośrodka Kultury, Miasta i Gminy Szamotuły, Starostwa Powiatowego w Szamotułach, SGNiP SemCo Krystyna i Jerzy Just. Pomógł nam także Rotary Club Szamotuły.

 

Zrelacjonowały: Agata Cabała i Joanna Sroczyńska

Piotr Michalak, dyrektor Szamotulskiego Ośrodka Kultury

Dodaj komentarz